SZYSZUNIA I ROZDRÓŻKA W NOWEJ ODSŁONIE-Propozycja.

Obrazek użytkownika Maciej

Wpadłem na ciekawy pomysł.

(Przeczytaj do końca zanim odpowiesz)

Ponieważ z "Szyszunią" jest kiepsko postanowiłem coś z tym zrobić.

SZYSZUNIA

Jak wszyscy pamiętamy, Jesienny Rajd Kolarski "SZYSZUNIA" powstał w głowie naszej koleżanki: ZIOOTY w 2003r. Do 2006r. impreza ta była organizowana regularnie, co roku. Edycje 2004, 2005, 2006 były dwudniowe, trasy co roku inne, nocleg na sali gim. w Białej. Pomocni okazali się wtedy: Koło Terenowe PTTK i Św. Pamięci Staszek.
W 2007r. i 2009r. "Szyszunia" się nie odbyła, z błahych przyczyn: za pierwszym razem nocleg miał być na Ośr. wypoczynkowym nad Jeziorem Logo. Za drugim była gnuśna pogoda (mgła i deszcze) gdyż "Szyszunia" jak sama nazwa mówi odbywa się na jesieni, zazwyczaj był to pierwszy weekend października. (Informacje o tym fakcie uzyskałem od PTTK Trzcianka podczas zebrania, kiedy pomagałem w organizacji "ROZDRÓŻKI 2012", o której za chwilę powiem).

W latach 2008 i 2010 ponownie zorganizowano "Szyszunię" W 2010r. był to mój ostatni rajd ze Staszkiem. Był nocleg, ognisko... Trasa o zmroku i szukanie "Magicznego drzewa" którego nie znaleźliśmy... Rajd jak za dawnych lat.

Od 2011r. odkąd nie ma z nami Staszka SZYSZUNIĘ poświęcono właśnie jemu. Nocleg powrócił do Białej. Stworzono jesienną trasę i było dobrze.

Jednak w 2013r. z powodu nikłej ilości osób nocujacych, z planowanej dwudniówki zrobiono jednodniówkę: http://www.dwakolka.pl/image/tid/223 , a w roku bieżącym nie ma planów...

Fakt małej ilości osób mogę wyjaśnić swoimi spostrzeżeniami:

Po pierwsze: Zgłoszenia. Jeśli osoba, która chce się zgłosić na ten rajd widzi: Adres Domowy kogoś i 3 numery telefonów to uważam, że już to może się okazać trochę przerażające. Termin zgłoszeń... to akurat pół biedy, wszędzie w innych klubach też jest takie coś. Przykład jak było rok temu, informacja o Szyszuni 2013: http://www.dwakolka.pl/node/8379 .

Po drugie: Wysokość wpisowego. Cóż za dwudniówkę w 2010r. trzeba było zapłacić 15zł i niektóre osoby były tym zirytowane, ja z początku też. Przypomnę co było za te wpisowe: Nocleg w szkole w Przyłękach (przypuszczam , ze wynajęcie obiektu nie było łatwe.. no i nie tanie... o czym właśnie wysokość wpisowego świadczy...) na materacach, czyli wygodnie (w jednej z sal były dodatkowo poduszki PRAWDZIWE! :D ) Kiełbaska dla każdego, wklejka do książeczki KOT, worek szczęścia i zupa pomidorowa w Ajaksie na koniec. Za 15zł to i tak chyba sporo świadczeń, nie wspomnę o pięknej pogodzie, opowieściach Staszka i trasie (na tym rajdzie odkryłem nieznane mi wcześniej tereny na zachód od Smolarni) zważywszy na fakt iż to był rajd PTTK-owski.

Po trzecie, najważniejsze: nie powoływano osoby, która mogłaby pojeździć po okolicy aby sprawdzić drogi i dostosować trasę tak, aby było dość atrakcji i nie była długa. Największym, a może pikusim minusem było to że na trzech ostatnich "Szyszuniach" była taka sama króciutka trasa... (Dzień drugi) Biała-Radolin-Teresin-Nowa Wieś-Smolarnia-Straduń-Trzcianka... Nie ukrywam że trochę nudno jeździć tak samo co roku... i uważam to za zasadniczą przyczynę braku popytu.

Z "ROZDRÓŻKĄ" było podobnie... wpisowe i świadczenia. Po pamiętnej edycji z 2008r. (W połączeniu z rajdem "Same góry..." galeria z tegoż rajdu: http://www.dwakolka.pl/image/tid/10 ) Rozdróżka nie odbywała się w ogóle!!! Dopiero w 2012r. DZIĘKI MOJEMU ZAANGAŻOWANIU ( jak było przygotowaniami to tutaj sobie zobaczcie: http://www.dwakolka.pl/node/6224 ), był to rajd lepszy niż ostatnie dwie edycje "Szyszuni" razem wzięte. Nie ważne że było nas około 15 osób. Angaż miałem taki, że jeździłem sobie sam po okolicy i ustaliłem aż 3 trasy dla tego rajdu, bo rozważano noclegi w trzech miejscach. Ostatecznie wybrano OSIR-owską siłownię i trasa była taka: http://www.dwakolka.pl/node/6261 . Rozwieszałem również plakaty w mieście na co miałem pozwolenie od PTTK z Piły. Prowadziłem trasę, omawiając ją uczestnikom rano przed startem.
Oto galeria z Rozdróżki.
Proszę zobaczyć jak było: http://www.dwakolka.pl/image/tid/169.

Teraz do rzeczy: POMYSŁY:

Głównym moim pomysłem jest organizowanie wyżej wymienionych rajdów w formie imprezy jednodniowej, ale konkretnej.

Plany odnośnie SZYSZUNI mam takie:

1. Trasa: do 60km z atrakcjami po drodze, start rano około 10:00, meta z ogniskiem w miejscu do tego wyznaczonym. (Mamy domek leśny, Wiatę nad Bukówką, Leśniczówka Łowiska, Bar Wołowe Lasy... jest w czym wybierać, wystarczy się skontaktować z Leśniczymi albo Panią Krysią, aby zarezerwować miejsce) Zamiast ogniska można zrobić coś innego (bez ogniska np. ;), postój końcowy, wręczenie znaczków, posiłek)

2. Termin: październik-listopad, jednak należałoby przede wszystkim zapoznawać się z kalendarium innych klubów (w tym okresie są min.: KILO-PYR, RAJD "PO ZŁOTY JESIENNY LIŚĆ", MARCINOWY ROGAL, ANDRZEJKI...) i umieścić nasz rajd w wolnym terminie.
Wtedy i my i nasi przyjaciele na tym skorzystają.

3. Świadczenia: na początek pamiątkowy znaczek typu "badziol-agrafka" wystarczy, KMTR "Dynamo" na większości swoich rajdów ma plakietki ("Rajd Dla Wytrwałych 2014" kosztował zaledwie 3 złote i świadczeniem gwarantowanym był tylko znaczek właśnie) Resztą będą przeżycia i ognisko. Jedzenie i napoje każdy zabiera ze sobą. Może się zdarzyć że za rezerwację w niektórych z ww. miejsc ogniskowych trzeba będzie zapłacić, jednak jak ma być konkretnie to niech będzie konkretnie.

PLANY DO ROZDRÓŻKI

1. Rozdróżka odbywała się zawsze w okolicach dnia dziecka. Obecnie przeszkodą (dla mnie) są Rodzinne Rajdy Rowerowe w Czarnkowie (o zaradności tamtejszej sekcji wie chyba każdy) których nie opuszczam. Takze istotną zmianą byłoby przeniesienie imprezy na termin tzw. "Dni Trzcianki" albo na początek Sierpnia (w lipcu jest Blues Express i Maraton Bractwa).

2. Dniem rajdowym byłaby niedziela. Start tak samo o 10:00 ale trasa około 70km. ale w miarę możliwości całkowicie po asfalcie. (mamy fajne trasy w okolicy: na Różę Wielką, Skrzatusz, Nowe Dwory, Ujście-Czarnków)

3. Świadczenia: tylko znaczek rajdowy, wpłaty podobnie jak wyżej, przy "Szyszuni" Jedzenie i picie własne.

Słowem zakończenia:

Są to moim zdaniem niezbyt wybujałe plany, możliwe do zrealizowania, wymagające tylko zgrania się jako grupa, gdyż ja, sam jeden nic nie wskóram! Możemy się spotykać na posiedzeniach razem w Severze jak kiedyś i omawiać kwestie klubu.
Znaczki albo ulotki promocyjne może zrobić ARCAN. Wymaga to co prawda wpłacania składek przez stałych, aktywnych członków grupy.
Z BANEREM I KOSZULKAMI SIĘ UDAŁO ALE CO DALEJ???

W ogóle najlepszym sposobem byłby samorząd. Ze swojej strony mogę pomóc w sprawach takich jak: objazd trasy, fotograf, załatwianie buttonów w Arcanie. Najlepiej, jak mówię: zrobić zebranie w Severze, bo od dłuższego czasu już wiele osób mówi że "Dwakółka" się rozjechały... Nic nie ma...

"Zakręcone Niedziele" i spotkania na obcych imprezach nie wystarczą... Mamy baner i koszulki to zróbmy też własne rajdy! Przecież chyba nie będzie problemów aby organizować dwie TAKIE imprezy w roku.
Niedziele to spontany i niech spontanami będą: ludzie powinni wiedzieć ze o 14:00 spod hali coś się odbywa, a trasa i jej długość są omawiane przez wszystkich na zbiórce i można jeździć nawet nad jezioro! Ważne że razem, wspólnie jakąś grupą, w koszulkach dwókółkowych... itd. Wtedy miasto to zauważy i klub się rozwinie.
Rozumiem że niektórzy z przyjaciół mają swoje sprawy, ja też i to że nie ma "niedziel" wcale nie oznacza że klub przestał istnieć.
Marcinb też ma fajne plany :) Rajd do Trzcianki k. Nowego Tomyśla: http://www.dwakolka.pl/node/9113 Do Leśniczówki Łowiska: http://www.dwakolka.pl/node/7565
DLACZEGO NIKT POZA MNĄ NIE WYPOWIADAŁ SIĘ W TYCH TEMATACH? Nie wiadomo wtedy co robić...

Z Marcinem byłem też na większych wycieczkach: Wzgórza Morzewskie-Miejsce Zbrodni Hitlerowskiej, Miasteczko Krajeńskie-Grób Michała Drzymały, Pałac w Pietronkach. Także i takie wypady można by robić. Odbywały się w soboty, jak nam pasowało.
Osobiście prowadzę też autorską stronę o podróżach rowerowych, kajakowych. Działam na Facebooku. Strona nosi nazwę: Podróże rowerem i nie tylko.

Także pozostawiam przełożonym wyżej wymienione kwestie do przemyślenia.

reklama

Obrazek użytkownika szydziu

I tak trzymać. W miarę możliwości mogę również wspomóc podczas organizacji tych imprez. Co do wyboru tras.
Moim zdaniem.
Należy się zastanowić dla kogo robimy imprezę.
1 - dla starych "wyjadaczy" trasa 70+ km nie stanowi wyzwania.
2 - impreza "masowa" mająca na celu rozpropagowanie jeżdżenia na rowerze więc trasa 20+ ( sami dobrze wiemy że jak ktoś zobaczy że jest trasa 30 km to od razu odpuszcza)
Przy trasie dla klubowiczów należy doliczyć jeszcze dojazd do Trzcianki (około +30km).
Czas przejazdu grupy - strzelam - trzeba liczyć 5 godz jakieś 50 km(dzieci i osoby bez kondycji) przy grupie mocniejszej w 5 godzin można pyknąć i 70.
Do tego czas na powrót do domu - przypominam że mówimy o terminie październik/listopad gdzie szarówka bywa już ok 15. Zakładając że nie pada i nie wieje za mocno.
Tak ja to widzę. Póki co mamy jeszcze czas na dyskusje.

Obrazek użytkownika Maciej

Zasadniczą myślą było, aby głównie naszych trzcianeckich rowerzystów w to zachęcić. Wiele osób nie wie co to jest i gdzie się znajduje MAGICZNE DRZEWO, Kolekcja Głazów... W ogóle okolicę zdaje się mało znają... (Bukówka, Smolarnia-Straduń, Radoliny... a Wołowe Lasy to juz nie wspomnę :D tylko to) Północną stroną Jeziora Logo ktoś jeździł ostatnio? Widoki piękne i wcale nie daleko ;) Asfalty na okrągło to nie wszystko.
Dzięki Staszkowi właśnie, odkryłem jeziora: Wygoda, Szczupacze... nie wiedziałem że za Smolarnią są takie wzgórza! Jesienią tamtejsze trasy wyglądają bajecznie :) Mogę pojeździć i coś przygotować na zaś ;) jeśli byście chcieli.

Obrazek użytkownika szydziu

Maciej napisałeś -
aby głównie naszych trzcianeckich rowerzystów w to zachęcić.
- jak widać tych rowerzystów średnio to interesuje.
Pamiętaj nic na siłę.

Obrazek użytkownika Maciej

To ja się dziwię: dlaczego strona działa pod nazwą "Dwa kółka" jeśli "rowerzystów" wizualnie to jak mówisz nie obchodzi...

Sam jeżdżę w stroju, barwach klubu. Najchętniej na Człopę-fajna trasa na treningi ok 65km. Nie ukrywam samemu jeździ się idealnie.

Wiem, że argumentem siły nic nie zdziałam... pokażę tylko siłę intelektu... niewielką siłę.
Wiele młodych osób z osiedla pyta mnie czy u nas jest w ogóle klub rowerowy!
Zawsze odpowiadam że jest strona klubowa dwakolka.pl jednak nie mówię że coś się dzieję gdyż: od siebie już wystarczająco dużo dałem: propozycje ROZMAITE, rajdy " Zakręcone niedziele" z kilkanaście jak nie więcej sam organizowałem w sumie: w tym roku, rok i dwa lata temu. Było lepiej lub gorzej.
Czekam teraz na innych, a kiedy coś zrobią tego niestety nie wiem i nikomu nie mówię czy będzie jakiś wypad.
Propozycje dałem na konkretne imprezy: dwa porządne rajdy stałe co roku, jak dawniej i to wszystko co chciałbym, aby było chlubą trzcianeckich kolarzy-turystów.
Sądzę że trzeba się spotkać po prostu i porozmawiać o klubie o Dwóch kółkach.

Obrazek użytkownika gość

Brawo! Ktoś w końcu mówi do rzeczy a co do rajdów samemu jeżdze do Stradunia, Smolarnia i około 20 kilometrów wychodzi, ale gdyby były te dwie imprezy to byłoby super!

Obrazek użytkownika Maciej

Fajnie że podobają się pomysły. Siłowo do nich nie podchodzę. Chciałbym tylko aby było wiadome że potrafię coś zaplanować i dzięki współpracy plany mogłyby się ziścić. :) Tylko tych dwóch rajdów na rok oczekuję :) :)

Obrazek użytkownika haha

moze i masz pomysły ale nie musisz rozkazywac.... ;)

Obrazek użytkownika szydziu

HAHA - jak jesteś organizatorem to musisz rozkazywać.
Demokracja demokracją ale ktoś musi to wszystko za pysk trzymać - jak mówi Stary Dyktator tfu Cyklista Jan.B. ;)

Obrazek użytkownika Maciej

TAK JEST!!! ;) Trzeba słuchać starych cyklistów! Dla mnie takie osoby to:

-Bogusław z Koziegłów "WETERAN SZOS" poza tym: Miał Rometa "Huragana" i na kołach (!!!) spod Poznania na "staszice" pamiętam jeździł.
-Stanisłąw z Białej Miał Rometa, zieloną damkę później damkę "Deltę"
-Harry
-Włodek
-Cała sekcja czarnkowska
-Adamy
-Budzik
-Zioota
-Piter

GRO OSÓB! ;))))

Nasłuchałem się od nich sporo, jeżdżę jak wyżej pisałem a haha i goście: Poproście prezesa o konto i porady na to i wtedy możecie pisać jak urz. Maciej, szydziu, Harry, Zioota, p8r, macgyver, martincovsky, marcinb, spoel, Sławek Kompiel... z resztą można zobaczyć na stronie, ilu jest urzytkowników i na kogo klub może liczyć ;)

Chcę tylko spotkań i 2 rajdów. :)

Obrazek użytkownika Adam Miasteczko

2 rajdy-fajna sprawa;) Każda ekipa rowerowa ma swoją sztandarową imprezę, Daniel ma sKRZYŻowanie, Czarnków Same Góry, Piła Maraton, Bydgoszcz Rajd Niepodległości. Tylko Trzcianki tu brakuje;( a terminów parę wolnych we wakacje jeszcze zostało;)

Obrazek użytkownika Maciej

Adaś :) Wiesz... w Trzciance jest masa "indywidualistów" i trzeba tak zorganizować klub aby ich wkręcić i myślę że owe DWA RAJDY NA ROK to fajny pomysł.

Potrzeba:

-zebrań
-chęci do działania
-dobrego humoru
-pozytywnego myślenia

Endorfin przybędzie każdemu, w takiej grupie, na fajnej trasie... :) Jestem dobrej myśli.

Dodaj komentarz